Mamma Mia!… czyli wieczór w greckim klimacie

Siedzę podekscytowana w fotelu obitym czerwienią, patrzę w górę i widzę loże, również w tym odcieniu. Gdzie się nie obejrzę- czerwień, która zdecydowanie wzbudza we mnie mieszane uczucia- z jednej strony lekki niepokój, z drugiej- ożywienie spowodowane tym, co nadejdzie za niecałe pięć minut. Gasną światła, kieruję więc wzrok na scenę. Czuję, jak kilka osób wokół mnie wstrzymuje oddech. Tak, to uczucie niecierpliwości tuż przed spektaklem to nieodzowny element wieczoru spędzanego w teatrze. Tym razem znajduję się w Teatrze Roma na słynnym przedstawieniu, które nosi tytuł „ Mamma Mia”.

Zaczyna się. Po krótkim wstępie rozbrzmiewa w pierwszych nutach piosenki delikatny, wręcz płynący głos jednej z aktorek. Już w tym momencie czuję klimat greckiej wyspy, na której rozgrywa się akcja.
Od razu powiem, że spektakl był fenomenalnym przeżyciem. Pomimo tego, że znałam wcześniej tę historię i nie byłam nią wówczas zbyt zauroczona, z teatru wyszłam zadowolona. Przedstawienie pozytywnie zaskoczyło mnie swoją świeżością i przede wszystkim energią, którą dawali z siebie aktorzy.

Komiczne postacie sprawiały, że nawet w najbardziej smutnych momentach historii, można było się uśmiechnąć. Całości dopełniły znane piosenki zespołu ABBA, doskonale wpasowujące się w sytuacje oraz w doskonałym wykonaniu. I jeszcze dodatkowo morze, plaża w tle… Prawie jak na wakacjach.

Przypuszczam, że moje wrażenia byłyby jeszcze bardziej optymistyczne, gdyby nie fakt, że siedziałam tuż za wysokim panem z burzą włosów i od czasu do czasu musiałam pochylić się w którąś stronę, żeby lepiej widzieć. Jednakże mimo pewnych niedogodności podczas oglądania, z pewnością mogę polecić ten spektakl. Komu? Właściwie każdemu. Myślę, że niemal każdy znajdzie w nim coś dla siebie. Kobiety zrozumienie pewnych aspektów życiowych, ich mężowie być może śliczne aktorki, na których można zawiesić oko. A dziewczynki? Wymarzony ślub przyszłości, bo która z nas nie chciałaby poczuć się wyjątkowo wśród szumu morskich fal, w białej sukni?

Wieczór z „ Mamma Mią” po prostu pozwala się odprężyć i zapomnieć na chwilę o rzeczywistości na rzecz podziwiania niebywałych wydarzeń na jednej z greckich wysp…

Autor: Weronika Muśko, Uczennica II Liceum Ogólnokształcącego w Białymstoku