Światła ciemnej rzeki

 

Wrzesień w naszej szkole to Miesiąc Mistrzów, a w tym roku szkolnym jest nim Stanisław Baj. Miałem zaszczyt wziąć udział w otwarciu wystawy tego artysty, która odbyła się 13 września 2016r. w Nałęczowskim Ośrodku Kultury. Tam prezentowane były obrazy olejne, natomiast w szkolnej Małej Galerii jego rysunki. Wernisaż został zorganizowany przez Piotra Kmiecia, nauczyciela malarstwa w Liceum Plastycznym w Nałęczowie.

Wystawa zawiera 16 pejzaży malarskich rzeki Bug, bliskiej artyście. Ta rzeka to „dom rodziny” artysty. Urodził się on w 1953r. w wsi Dołhobrody na Polesiu, studiował malarstwo na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Od strony technicznej „Rzeki” ustawione i wyeksponowane są w kontrastowy sposób, niewielkie obrazy wiszą przy dużych po to, aby spotęgować różne charaktery Bugu. Jeden obraz jest sporych rozmiarów, składający się z trzech części. Całość jest oświetlona ciepłym, białym światłem, przy którym rzeka świeci. Przedstawił ją w prosty sposób, lecz realistyczny – charakterystyczny dla Baja. Na obrazach widać drapieżne i agresywne ruchy pędzla, które walczą z prostą formą. Pory dnia, emocje artysty i różne oblicza podlaskiego krajobrazu odbija ta zwykła rzeka. Ta sama rzeka, te same drzewa, a jakie inne imponderabilia. Rzeka jest przedstawiona w ponury sposób, lecz ta ponurość nie przygnębia. Jest ona naturalna, ludzka, akceptowalna. Stanisław Baj maluje horyzontalnie, a rzeka wypełnia cały obraz, linia widnokręgu jest zawyżona. Linie horyzontalne stykają się z pionowymi refleksami wody. W rzece tkwi niezwykła głębia. W górze rzeka chowa się przed nami, wije się gdzieś w głębi płótna, a na dole wylewa się z ram.

Banalny temat – rzeka, rzeka jedna z miliona na świecie, motyw powtarzalny, a jednak nie mogę zarzucić artyście pospolitości. W tej tafli wody odbija się życie Baja. Gdy zamykam oczy, nadal pamiętam wygląd „bajowskiej rzeki”, choć minęło już wiele czasu od jej zobaczenia. Dla mnie te obrazy są prawdziwe i nieprzekombinowane, nie szukają sensacji. Polecam wystawę dla tych, którzy chcą się zatrzymać i zobaczyć prawdę, która tkwi w prostocie głębi.

Autor: Łukasz Gałach, Uczeń Liceum Plastycznego w Nałęczowie