Muzeum Zamek Górków

Muzeum Zamek Górków

 

Muzeum Zamek Górków składa się z kilku budynków. W skład kompleksu wchodzi zamek o charakterze pałacowym, uzyskanym w wyniku wielu modernizacji oraz remontów, które budynek przechodził na przestrzeni wieków. Warto nadmienić, że zamek położony jest częściowo na sztucznym wzniesieniu. Zakryło ono przyziemną kondygnację zamku, tworząc z niej piwnice.

Zamek prezentuje zbiory o charakterze wnętrzarskim i dekoracyjnym. Stała wystawa prezentuje przestrzeń mieszkalną siedziby magnackiej. Dodatkowo muzeum posiada jeden z największych w Polsce zbiór ikon i przedmiotów cerkiewnych.

Po wejściu do budynku znajdujemy się w holu wejściowym, części budynku która została dobudowana, by połączyć dwa wcześniejsze budynki. Widzimy klatkę schodową, pozostałości średniowiecznej polichromii w wnęce ściennej oraz tablicę fundacyjną z pierwszej połowy XVI w.

Zwiedzanie zaczyna się od tak zwanej Sali gotyckiej – nazwa pochodzi od ciekawej dekoracji związanej z przebudową zamku, mającej nadać mu charakter „Gotyckiego Zameczku” niczym z romantycznej powieści. Podzieloną ostrołukami przestrzeń wypełnia kolekcja ikon i przedmiotów cerkiewnych. Zbiory w Szamotułach powstały w latach 90., kiedy Szamotuły należały do innego systemu administracyjnego, który pozawalał pozyskiwać przedmioty przez służbę celną z Poznania. Przejęte na granicy przedmioty poprzez muzeum w Poznaniu trafiały do Szamotuł. Obecnie kolekcja liczy ok. 750 ikon, 350 obiektów z dziedziny metaloplastyki oraz 137 obiektów tak zwanej drobnicy, czyli wykonanych techniką emaliowania medalionów. Sala wystawowa pokazuje tylko część zbiorów – są to ikony głównie XIX-wieczne, ale i starsze dzieła, np. z XVII w. Jedną z większych i charakterystycznych ikon jest ikona czterodzielna z I połowy XIX wieku. Od góry po lewej Archanioł Michał możliwy do rozpoznania dzięki opisowi na wcześniejszej ikonie. (Przedstawienia na ikonach są ściśle sprecyzowane, dlatego ułożenie postaci i sposób ich przedstawienia są prawie identyczne na ikonach o tym samym temacie). Skrzydlata postać na koniu z włócznią zabija demona/szatana. Dalej prorok Eliasz w ognistym rydwanie, też rozszyfrowany dzięki podpisowi pod inną ikoną, ponieważ tylko przy niektórych ikonach są podpisy. Ostatnia część górnego pasa prezentuje św. Jerzego zabijającego smoka – to akurat dosyć proste do zauważenia klasyczne przedstawienie znane z wielu chrześcijańskich obrazów. W dolnej części kilkoro świętych możliwych do zidentyfikowania, jeżeli zna się cyrylicę (są podpisani).

Moją uwagę jako fana roślinności zwróciła niepodpisana ikona z bogatymi motywami roślinnymi i wieloma przedstawieniami zwierząt. Centralna postać anioła z kielichem otoczona jest przez dokładnie opracowane rośliny, w tym wiele drzew oraz dokładnie opracowane zwierzęta. U góry ikony na odbrzeżu Bóg w białej szacie na złotej chmurze. Na obrzeżu ikony poniżej święci oraz tekst.

Niektóre z dzieł wyrywają się trochę schematycznym przestawieniom i wykazują cechy realizmu. Niestety ikona nie była podpisana, ale raczej przedstawia świętą, czytaną księgę, zapewne „pismo święte”.

Na wystawie możemy podziwiać kilka tak charakterystycznych tematów i motywów jak np. „Deesis”. Wystawiony jest również krzyż wykonany techniką stosowaną w tworzeniu ikon.

Zwiedzanie parteru, jeżeli chodzi o wnętrza zaczyna się od „Saloniku Pani” – typowo kobiecego wnętrza z okresu, gdy pałac służył za siedzibę rodu. Bogate meble, porcelana, witrynki na bibeloty, obrazy na ścianach. Ciekawe obiekty to na przykład jedyny obiekt jaki zachował się z oryginalnego wystroju zamku – portret kobiety, autorstwa nieznanego artysty z XVIII w. Pejzaż Gertrud Staats z 1886r. Warto podnieść głowę i zauważyć wiszące w narożniku weneckie lustro kryształowe z XVIII w., do tego obejrzeć porcelanę cenionych producentów, takich jak Miśnieńska manufaktura.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Przechodzimy do gabinetu pana domu. Głównym zajęciem panów w było polowanie i kolekcjonerstwo, co widać w wystroju. Na ścianach można zobaczyć wiele grafik cenionych twórców. Biblioteczkę włoskiej roboty wypełniają ciekawe pozycje z dziedziny nauki, w tym 65-tomowa encyklopedia z XIX wieku. Wnętrze raczej ciemne, zaakcentowane wyrobami włókienniczymi z Kazachstanu, Libii oraz niegdysiejszej Persji. Wyrazem świadczącym o zamiłowaniu do kolekcjonerstwa może być zmumifikowana dłoń kobieca pochodząca z Egiptu lub Syrii. Warty zauważenia jest gwasz autorstwa Juliusza Kossaka na ścianie za biurkiem.

Jest jeszcze jedna sala przeznaczona na wystawy czasowe, obecnie malarstwo.

Po drodze na górę mijamy obraz Maksymiliana Rabesa, którego obrazów muzeum posiada  znaczny zbiór. Piętro zaczynamy zwiedzać od holu. Ciekawy jest wielkoformatowy miedzioryt na ścianie wschodniej. Pochodzi on z XVII w. a jego autorem jest Peter de Jode Starszy.

Niestety sala rycerska jest w remoncie.

Sala balowa została podporządkowana wymaganiom przyjęć organizowanych przez właścicieli. Wygodne sofy i fotele w stylu Biedermeier „rozsiadły” się pod ścianami. Są tutaj dwie szafy: jedna intarsjowana, druga z oryginalnym wzorem imitującym zwinięty papier lub wstążki. Są to eksponaty oddane w depozyt przez Zamek na Wawelu. Jednym z najcenniejszych eksponatów w pomieszczeniu jest inkrustowana i intarsjowana komoda (ok. 1700r). Belki sufitu zostały pokryte roślinnym motywem o błękitnym odcieniu, co łagodzi ciężki brąz stropu. Na ścianach 6 obrazów Maksymiliana Rabesa, pejzaże i portrety. Moją uwagę przykuł portret smukłej czarnowłosej damy o manierystycznych proporcjach i sarnich oczach. Odziana w białą zwiewną szatę, może to tiul, namalowany energicznymi ruchami. Do tego biżuteria w egipskim stylu (Kleopatra byłaby zazdrosna).

Obok sala przeznaczona obecnie na spotkania i wykłady. Przy suficie ciągnie się pas polichromii z motywami heraldycznymi. Na ścianie północnej wmurowane w ścianę lustro z motywem rzeźbiarskim. Wracając na parter możemy zauważyć fragment wnęki z zachowaną pozostałością polichromii z XVI wieku, czyli z okresu, gdy budowano tę część zamku.

W piwnicy, która kiedyś była przyziemiem, znajduje się galeria obrazów na desce. Jest to nowa pasja szamotulskiego muzeum. Postanowiło one zbierać ten nietypowy typ obrazów w związku ze swoją kolekcją ikon. Ma być to dopełnienie kolekcji o klasycznym charakterze, cenionych artystów z ubiegłego i obecnego wieku, takich jak: Jerzy Nowosielski, Tadeusz Brzozowski, Erny Rosenstein, Janina Kraupe, Józef Robakowski, Zbigniew Makowski, Jan Berdyszak, Leon Tarasewicz, Edward Dwurnik, Jarosław Modzelewski, Andrzej Szewczyk, Marek Chlanda, Grzegorz Sztwiertnia, Piotr Lutyński. Idealnie piętro niżej niż kolekcja ikon.

Nie polecam zwiedzać zimą, zmarzłem przeraźliwie.

 

 

Autor: Jędrzej Jedwabny, Uczeń Liceum Plastycznego w Poznaniu